Złośliwie o głupkach. Zwłaszcza w w potylice. Pardon, w polityce.
RSS
sobota, 04 września 2010

" Poziom chamstwa PO jest niebywały, nawet w restauracji sejmowej. Oni nie uznają żadnych granic! Członkowie PO są chamscy i agresywni w stosunku do PiS. Poseł PO usiadł w restauracji sejmowej na miejscu parlamentarzysty PiS, mimo że wiedział, że miejsce jest zajęte. To jest lekceważenie, chamstwo. To jest grupa ludzi […] zdegenerowanych. (Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla prawicówki).



Ojapierdole. Co za zbrodniarze. Pewnie jeszcze nie kłaniają się dość nisko i nie mówią dzień dobry!

18:17, krasnov
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 sierpnia 2010

" Abp Głódź wygłosił homilię podczas mszy, która była głównym punktem uroczystości święta Matki Bożej Jasnogórskiej. (...) Metropolita gdański podkreślił, że podczas tamtych dni żałoby "objawiła się wielka godność i jedność". Abp Głódź zaznaczył, że w wielu sercach obudziło się przekonanie, że ta tragedia stanie się swoistym "dzwonem na trwogę" - wiele odmieni w polskim życiu publicznym, usuwając z niego "język agresji, potwarzy, kalumnii".

 

No, niestety, jak Wasza Ekscelencja widzi, politycy PiS w ogóle się nie zmienili i nadal posługują się językiem agresji, potwarzy, kalumnii. I co teraz?

 

" Jak podkreślił, "do dziś nie padło słowo przepraszam wobec tragicznie zmarłego prezydenta, z którego szydzono i kpiono, upokarzano i pogardzano". Po czym zaczął stawiać pytania. - Czy dlatego, że kochał Polskę, chciał, by zajęła miejsce godne wśród narodów Europy, pozostała wierna swojej chrześcijańskiej tożsamości? - pytał.

 

Nie, nie dlatego - pozwolę sobie rozwiać wątpliwości. Dlatego, że był małostkowym, kiepskim, żenującym politykiem, w ogóle nie nadającym się na prezydenta. Dlatego, że regularnie niszczył dobre imię Polski na świecie.

Kto sieje, ten zbiera. To Lech Kaczyński wraz z bratem przez całą wolną Polskę pokazywali, że należy drwić i ośmieszać urząd prezydenta. To oni pierwsi zaczęli rzucanie kalumni na pierwszego demokratycznego prezydenta III RP, to oni posunęli się do palenia kukieł, niczym w jakimś obrządku vudu. Lech Kaczyński zebrał tylko plony sianej przez siebie oszalałej nienawiści. Przy czym - znamienne - traktowano go i tak łagodniej, niż on traktował innych. Jego kukły nie palili nawet jego najzagorzalsi przeciwnicy.

Słowo przepraszam należy się najpierw od - ponieważ zmarły w wypadku już nie ma szans go wypowiedzieć - jego brata, Jarosława. Proszę, wyciągam ręce, niech Jarosław Kaczyński porzuci język agresji, potwarzy, kalumnii i przeprosi. Przeprosimy i my, a na pewno ja.

 

" Abp Głódź odniósł się też w homilii do sprawy krzyża, o który od kilku tygodni toczy się ogólnonarodowy spór. Zwracając się do "konkretnych ludzi i ugrupowań politycznych" powiedział, że w sprawie krzyża "trzeba posłuchać głosu serca i sumienia narodu".

 

Bardzo się cieszę, że Wasza Ekscelencja zmądrzała i zgadza się z głosem Narodu, który w większości chce usunięcia tego krzyża spod Pałacu Prezydenckiego.

 

" I nie należy przecież pasterzy Kościoła czynić odpowiedzialnymi za wyjście z tej sytuacji. (tvn24.pl)

 

Bardzo się cieszę na te słowa, że Kościół nie jest odpowiedzialny za krzyż. Przypomnę je Waszej Ekscelencji, kiedy będę nareszcie wyrzucał na śmietnik historii krzyże ponawieszane w szkołach, urzędach publicznych i państwowych i innych miejscach, gdzie umieszczono je łamiąc Konstytucję mojego kraju oraz z pogardą dla polskich obywateli o innych poglądach.

18:29, krasnov
Link Komentarze (2) »
niedziela, 22 sierpnia 2010

Pseudokatoliccy pseudoobrońcy "kżyrza" zaproponowali pseudokompromis. Ponieważ o pomniku nie ma mowy, a krzyż też ma być przeniesiony, wyciągają rękę i chcą nam zrobić na rękę. Mianowicie sugerują, żeby krzyż wmurować w pomnik, który stanie w miejscu krzyża.

A niedawno na słupach widziałem takie klepsydry:

 

17 rocznica podpisania konkordatu

Szkoda, że ta rocznica przeszła bez echa. Że nie podniesiono tematu. Ale ludzie mądrzeją i może za rok lub dwa nie da się przykryć milczeniem tej hańby.

A na razie ja proponuję kompromis: "obrońcy" krzyża sami go wyniosą na śmietnik, a potem oficjalnie przeproszą Naród za swoje wybryki i ucałują pokorne dłoń prezydenta Komorowskiego. Na rękę im idę, a co.

 

20:30, krasnov
Link Komentarze (1) »
piątek, 06 sierpnia 2010

Jarosław Kaczyński chyba ściga się sam ze sobą w biciu rekordów chamstwa, buractwa, pychy i nienawiści. Jak się nie szanuje reguł demokracji i wyniku wyborów, jak się nie umie ponosić porażek, to się nie bierze za politykę w demokratycznym kraju, panie JarKacz. Parafrazując, w słowniku kulturalnego człowieka nie ma słów dostatecznie obelżywych, żeby opisać postępowanie pana prezesa.

Oddam jedynie głos internautom:

 

henryk-sikora: Mały wstrętny człowiek niegodny funkcjonowania w życiu publicznym. Osoby, które nie wezmą udziału w uroczystości zaprzysiężenia prezydenta RP wykazuja pogarde dla państwa i jego instytucji.

 

masie8: Jak długo PIS-owcy będą mówić i pokazywać żałobę.A Jarek nie przyjdzie na zaprzysiężenie
P.Komorowskiego ,bo nie może przeboleć ,że on nie jest prezydentem.Jarkowi nie chodzi
o żałobę tylko o władzę.Jarek był i jest chory na władzę .

 

hubasinska: Doskonale.Gdyby Jarosław Sfrustrowany pojawił się w Sejmie mogłoby dojśc do gorszących,żenujących i bardzo nieprzyjemnych dla oka scen. Toczenie przez Kaczyńskiego piany z pyska, wznoszenie bełgotliwych okrzyków,epilepsja, tłuczenie głową w poselskie fotele mogłyby wywołać konsternacje zebranych i wzbudzić podejrzenia,że nie jest to Genialny Strateg i niezwycieżony Zwycięzca.

 

natbern: JK Obrażony, że go większość Polaków nie chce?

 

utrata1947: Mały biedny człowieczek który nie ma honoru przegrac z godnością.Ale czego się można spodziewac po PIS-ie

 

sukiennica: No i wyszla sloma z butow i przy okazji troche siana.....

 

hemsedal: Nie rozumiem czego ci ludzie szukaja jeszcze w polityce! Stowarzyszenie Czarnych Wstazek-zaloba po przegranych wyborach,trudno to inaczej nazwac. Podobno Polska jest najwazniejsza!

 

halibg: Ależ nie, to nie jest zachęta do eskalacji wojny polsko-polskiej. To wyraz szacunku kaczora dla demokracji, funkcji prezydenta. Moralność Kalego to model obowiązujący w PiS.

 

To jedynie kilka komentarzy z kilkuset, wszystko z brzega, prawie bez selekcji, odrzuciłem tylko jeden, z powodu wulgaryzmów.

11:05, krasnov
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 lipca 2010

W związku z ostatnią aferą wokół posła Palikota warto przypomnieć kilka rzeczy.

- Palikot powiedział bolesną, ale szczerą prawdę: prezydent Lech Kaczyński jest współodpowiedzialny za katastrofę w Smoleńsku poprzez wywieranie wpływu na pilota. Tym którzy w żywe oczy zaprzeczają, pryzpomnijmy, jak  zaprzeczali innemu bezdyskusyjnemu faktowi: że Lech Kaczyński polecił - wbrew przepisom i rozumowi - pilotowi lądować swego czasu w Tbilisi.

 

" Po tragicznej katastrofie prezydenckiego samolotu w Smoleńsku media przypomniały sprawę lądowania w Gruzji. Powołując się na zeznania pilotów z akt postępowania w prokuraturze, do której złożyli wniosek m. in. posłowie PiS oskarżający pilota o tchórzostwo, jedna z gazet napisała, że "prezydent wszedł do kabiny załogi i zapytał: Panowie, kto jest zwierzchnikiem sił zbrojnych?". Po odpowiedzi "Pan, Panie prezydencie", miał dodać: "To proszę wykonać polecenie i lecieć do Tbilisi", po czym wyjść nie czekając na wyjaśnienia.

Adam Bielan, który wtedy był na pokładzie maszyny, teraz przekonuje, że polecenie wydał minister obrony Bogdan Klich, choć po rozmowie z prezydentem. - To kłamstwo - odpowiada Klich.

- Przypominanie sytuacji z Gruzji ma na celu rzucić cień insynuacji na pana prezydenta i jego środowisko - mówił w "Faktach po Faktach" europoseł PiS Adam Bielan, który twierdzi, że polecenie lądowania wyszło z ministerstwa obrony. Tymczasem w wywiadzie dla "Newsweeka" z 18 sierpnia 2008 roku Lech Kaczyński sam przyznał, że to on wydał polecenie.

Wojskowy pilot rządowego samolotu nie chciał lecieć do Tbilisi, trzeba było lądować w Azerbejdżanie i pędzić w konwoju do granicy gruzińskiej - pytał Lecha Kaczyńskiego dziennikarz "Newsweeka".
- Nie było żadnych przesłanek, by bać się lądowania w Tbilisi - odpowiedział prezydent.
- To prawda, że wydał pan wojskowemu pilotowi rządowego samolotu polecenie lotu do Tbilisi? - tak brzmiało kolejne pytanie.
- Przez generałów Wojska Polskiego, nawet na piśmie. Odmówił. - odpowiedział Lech Kaczyński. (tvn24.pl)

 

Niestety, taktyka zaprzeczania oczywistym faktom, namiętnie stosowana przez PiS, przynosi owoce wśród naiwnych. Dlatego potrzebny jest ktoś, kto nie boi się mówić prawdy. W całym PO tylko Palikot ma wystarczające jaja. Dlatego inicjatywę wyrzucenia Palikota z PO należy uznać za szkodzenie nie tylko partii, ale swobodzie wypowiedzi, więc pośrednio - dobru kraju.

 

Co można zrobić?

- Jeśli ktoś ma konto na Facebooku, może przyłączyć się do grupy ręce precz od Palikota.

- Kto nie ma konta, może wysłać protest do władz PO mailem lub przez formularz: http://www.platforma.org/kontakt --- można skorzystać z gotowego wzoru, który zapożyczyłem z sieci:

 

Szanowni Państwo
W związku z wnioskiem europosła Filipa Kaczmarka protestuje przeciwko dyskryminacji i próbie usunięcia posła Janusza Palikota z waszego ugrupowania. Nie jestem członkiem Waszej partii, ale jestem wraz z rodziną Waszym stałym wyborcą.
Pan Janusz Palikot nie naruszył w niczym zasad moralnych, nie poniżył nikogo ani nie nawoływał do skrzywdzenia kogokolwiek – wyraził swoje zdanie w kontekście bezprzykładnego i chamskiego oskarżania i poniżania premiera, rządu i marszałka pełniącego obowiązki głowy państwa, przez prominentnych działaczy PiS!
Apeluje również o większą dbałość Waszego ugrupowanie o prawdę, mniej świętoszkowatej hipokryzji oraz odrobinę instynktu samozachowawczego – gdyby nie tacy ludzie jak poseł Palikot, Kutz, czy marszałek Niesiołowski nie byłoby dla Was przyszłości.
Podpis.

18:56, krasnov
Link Komentarze (1) »
wtorek, 06 lipca 2010

" Opolska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie śmierci dra Dariusz Ratajczaka, byłego historyka Uniwersytetu Opolskiego, uznanego przez sąd za kłamcę oświęcimskiego. Sekcja zwłok wykazała, że umarł z powodu zatrucia alkoholem.

Ciało dra Ratajczaka zostało znalezione 11 czerwca w samochodzie stojącym na parkingu przy centrum handlowym Karolinka w Opolu. Nie od razu było wiadomo, że denatem jest były historykiem UO, bowiem jego zwłoki znajdowały się w zaawansowanym stadium rozkładu. Identyfikacja została dokonana w kilka dni później na podstawie znaków szczególnych. (...) - Sekcja zwłok wykazała jednak, iż przyczyną śmierci mężczyzny było śmiertelne zatrucie alkoholem. (gazeta.pl)

 

No to już wiemy, jak się rodzą chore poglądy. W delirium tremens.

15:31, krasnov
Link Dodaj komentarz »

" W Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie na uroczystości wręczenia prezydentowi-elektowi uchwały PKW o wyborze na stanowisko prezydenta RP pojawili się członkowie rządu i kandydaci na prezydenta, którzy startowali w wyborach: m.in. Andrzej Lepper, Janusz Korwin-Mikke, Grzegorz Napieralski. Zabrakło Jarosława Kaczyńskiego.

 

Nawet zapiekły wróg demogracji, Janusz Korwin-Mikke się pojawił i gratulował Komorowskiemu. Ale dla prezesa Kaczyńskiego pewnie to za niskie progi. Dopiero dwa dni minęły od wyborów, a temu już wychodzi pycha z ucha, małostkowość z serca i słoma z butów.

13:46, krasnov
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 lipca 2010

Miałem o wielu rzeczach napisać, nie starczyło czasu i motywacji. Szkoda, bo już nie zdążę nadrobić. Jednak gwoli przypomnienia, czego się kiedyś baliśmy i nadal powinniśmy:

 

18:07, krasnov
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 czerwca 2010

Głosować po piwie jest fe, ale kandydować można.

A może po prostu moralniej jest się masturbować patrząc na swojego kota, niż na film porno?

 

JarKacz pije piwo.

 

Montaż wykonał wg swojego pomysłu Jurgi, dziękuję.

 

19:18, krasnov
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 czerwca 2010

" Pokazywanie ministra, który rozbiera młodą kobietę ubiegającą się o pracę jest niedozwolone - uznał albański sąd i skazał na wysoką grzywnę (400 tys. euro) prywatną telewizję "Top Channel".
Na wideo pokazanym przed rokiem przez telewizję ówczesny minister kultury Ylli Pango rozbiera młodą dziewczynę. Chciał sprawdzić - jak się później tłumaczył - warunki fizyczne młodej Albanki, która poprosiła go o pomoc w zatrudnieniu (...). W tym celu zaprosił ją do swej rezydencji. (...)

Po tym jak w marcu ubiegłego roku wyemitowano filmik, premier Albanii Sali Berisha usunął ministra ze stanowiska za "postawę moralną nie licującą z zajmowanym stanowiskiem rządowym". 56-letni Pango został również z usunięty z Uniwersytetu w Tiranie, gdzie wykładał psychologię.

Oberwało się też jednak stacji telewizyjnej, która wyemitowała materiał. Albański sąd ukarał "Top Channel" za naruszenie prywatności ministra, skazując ją na zapłacenie 400 tys. euro grzywny. (...) W lutym tego roku Pango otrzymał od premiera nowe stanowisko: został mianowany dyrektorem Komitetu Nauki w Ministerstwie Edukacji. (tvn24.pl)

 

Przypomina mi to działalność naszej rodzimej KRRiT oraz Rady Etyki Mediów. Tylko, że u nas święte krowy są gdzie indziej.

22:50, krasnov
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18