Złośliwie o głupkach. Zwłaszcza w w potylice. Pardon, w polityce.
RSS
sobota, 18 października 2008

No i poleciał. Najpierw przez tydzień robił hałas, wpychając się tam, gdzie nie powinien (ze względy na podział kompetencji, utarty polityczny zwyczaj i dobro Polski), zrobił sobie wycieczkę za 150 tys. złotych tylko po to, żeby posiedzieć przy Tusku przez 10 minut, zjeść kolację i nie zdążyć na debatę, która była pretekstem jego wyprawy. Po fakcie okazał się być bardzo zadowolony. Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, że jego celem jest ośmieszanie naszego kraju, to chyba się ich już pozbył.  

 
 

 To ja już wolałem, jak latał do kibla zatruty obrażony kartoflami.

21:24, krasnov
Link Dodaj komentarz »