Złośliwie o głupkach. Zwłaszcza w w potylice. Pardon, w polityce.
RSS
niedziela, 31 maja 2009

" Wzbudzający kontrowersje w Ameryce lekarz zajmujący się dokonywaniem późnych aborcji, George Tiller, został w niedzielę zastrzelony w kościele w stanie Kansas. Praktyka ginekologa już wielokrotnie spotykała się z protestami przeciwników aborcji, którzy próbowali wysadzić jego klinikę. (...) Tiller powadził klinikę aborcyjną w miejscowości Wichita. (...) W maju jego klinika została splądrowana, a kilkanaście lat wcześniej, 1985 roku, podłożono w niej bombę. (...) (tvn24.pl)

 

Nawet nie trzeba komentować. Oto, jak daleko sięga fanatyzm "obrońców" życia. Przypomina mi to śmierć pierwszego prezydenta II RP - Gabriela Narutowicza, którego zamordował zaciekły prawicowiec, podjudzany przez katolickich duchownych i radykalną prawicę. "Bombing for peace is like fucking for virginity", ale fanatycy uważają inaczej.

 

21:41, krasnov
Link Dodaj komentarz »
  1. Unia Europejska to nie "oni".
  2. Unia Europejska to "my".
  3. Kto występuje przeciw Unii Europejskiej, występuje przeciw nam.
  4. Wrogowie Unii Europejskiej, nasi wrogowie, kłamią, starając się stworzyć wrażenie, że Interes Unii jest sprzeczny z interesem krajów członkowskich.
  5. Wrogowie Unii Europejskiej, nasi wrogowie, kłamią, starając się stworzyć wrażenie, że unijne instytucje działają według własnego widzimisię, a nie według reguł, uzgodnionych przez wszystkie kraje członkowskie, a więc i przez  nas.
  6. Jednym z celów strategicznych Rosji, dążącej do odbudowy dawnego imperium i dawnej strefy wpływów, jest osłabienie i podzielenie Unii Europejskiej.
  7. Kto występuje przeciw Unii Europejskiej, świadomie czy nieświadomie działa w interesie Rosji, w interesie rosyjskiego ekspansjonizmu.
  8. Cała reszta, to mydlenie oczu, które ma na celu ukrycie punktów 1-7.

za: Studio Opinii

13:02, krasnov
Link Dodaj komentarz »
sobota, 30 maja 2009

- zaapelował prezes PiS Jarosław Kaczyński w odpowiedzi na rezolucję niemieckiej chrześcijańskiej prawicy:

 

" "Wypędzenia każdego rodzaju muszą zostać potępione na płaszczyźnie międzynarodowej, a naruszone prawa muszą zostać uznane" - podkreślili chadecy. I dodali: "Obowiązująca w Unii Europejskiej swoboda wyboru miejsca zamieszkania i osiedlania się jest krokiem w kierunku urzeczywistnienia prawa do ojczyzny również dla niemieckich wypędzonych - we wspólnej Europie, w której narody i grupy narodowościowe mogą żyć razem zgodnie oraz bez dyskryminacji wynikającej również z przeszłości". (...)

Zdaniem PiS, PO powinna wyjść z Europejskiej Partii Ludowej, a 4. czerwca (podczas uroczystości rocznicowych) złożyć protest u będącej w Polsce Angeli Merkel. Wszystko to w reakcji na odezwę niemieckich chadeków, którzy podnieśli sprawę wysiedleń. - PO ma taki obowiązek, inaczej to będzie nielojalność wobec narodu. Z Polski nie można robić kubła na śmieci - mówi Jarosław Kaczyński i stawia ultimatum. (tvn24.pl)

 

W pełni się zgadzam. Granie na idiotycznych, starych resentymentach, czy to przez niemiecką CDU/CSU, czy to przez polski PiS jest robieniem z naszych krajów śmietniska. Straszenie obywateli czy to Szwabami, czy Polaczkami jest przejawem chorego nacjonalizmu, korzystają z takich chwytów partie i ludzie żerujące na śmietniku historii, na wysypisku skompromitowanych idei. Powiedzmy "nie" śmiecionurkom, zarówno z CDU/CSU, jak i z PiS!

NIE! robiącym z naszego kraju śmietnik historii

18:54, krasnov
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 maja 2009

O aktorce, która dawniej grała w spocie wyborczym PO, a teraz zagrała dla pratfomy chyba każdy słyszał. PiS twierdzi, że na konwencjach partii występuje z przekonania, a ona sama, że jest wynajęta, jako aktorka. Jak się okazuje, pani Anna Cugier-Kotka znała Jacka Kurskiego (gównego autora spotu z nią) od dawna i kusiła go na wizji pracując w telewizji:

W zasadzie to trudno się tu do czegoś formalnie przyczepić, ale czy też macie wyraźnie odczucie, że coś tu zgrzyta? A na pewno sprawa powoduje jakiś niesmak.

11:52, krasnov
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 maja 2009

" Znany - także z kontrowersyjnych poglądów - podróżnik Wojciech Cejrowski znika z TVP. Telewizja publiczna nie podała powodu zawieszenia jego programu. Prawica Rzeczypospolitej uważa, że jest to skutek zaangażowania się Cejrowskiego w ich kampanię wyborczą. - Widmo cenzury straszy dziś media publiczne - ocenił szef partii, Marek Jurek. (tvn24.pl)

 

Oczywista, jedno tylko mnie ciekawi: jak PiS rugował z przejętych przez siebie mediów publicznych (TVP i PR) ludzi o odmiennych poglądach, to wtedy to Markowi Jurkowi, ówczesnemu członkowi i posłowi PiS, w ogóle nie przeszkadzało.

Punkt widzenia bardzo zależy od punktu siedzenia i miejsca zamocowania portfela, prawda, panie Jurek Marek?

16:21, krasnov
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 maja 2009

" Niemiecka chadecja chce wstrzymania procesu rozszerzenia UE i "międzynarodowego potępienia wypędzeń" - taką wspólną odezwę przyjęły w poniedziałek CDU i CSU. (...) - Obowiązująca w Unii Europejskiej swoboda wyboru miejsca zamieszkania i osiedlania się jest krokiem w kierunku urzeczywistnienia prawa do ojczyzny również dla niemieckich wypędzonych - we wspólnej Europie, w której narody i grupy narodowościowe mogą żyć razem zgodnie oraz bez dyskryminacji wynikającej również z przeszłości - można przeczytać w odezwie, zatytułowanej "Na rzecz silnego głosu w Europie". - Wypędzenia każdego rodzaju muszą zostać potępione na płaszczyźnie międzynarodowej, a naruszone prawa muszą zostać uznane (tvn24.pl)

 

Na takie dictum obruszyła się oczywiście przede wszystkim prawica.

 

" - To skandaliczne - ocenił w programie "24 Godziny" Ryszard Czarnecki z PiS. Jak dodał, jeśli zasiadająca w jednej frakcji z CDU w PE Platforma Obywatelska nie podniesie tego tematu na zgromadzeniu w Brukseli, PiS przestanie rozmawiać z partią Donalda Tuska. (...) Jak skomentował w programie "24 Godziny" kandydat do Europarlamentu z listy PiS, oświadczenie CDU i CSU jest antypolskie. - To skandal, że domagają się potępienia wypędzeń i usiłują podnieść szlaban dla wypędzonych - mówił.

 

Skandaliczne? Owszem, zgadzam się. Szkopuł jednak w tym, kto tak krzyczy. Akurat PiS nie ma moralnego prawa krytykować niemieckiej chadecji, bo samo - również w ramach walki wyborczej - głosi podobne, tandetne, nacjonalistyczne, rewanżystyczne i roszczeniowe, głupie hasła. Inaczej mówiąc: niczym się nie różni, poza siedzeniem po innej stronie szlabanu. Pardon, różni się na niekorzyść, bo epatuje jeszcze większą agresją.

Arcytrafny jest też polski Libertas, który zarzuca autorom odezwy antypolskość. Przypominam, że sam Libertas głosi wiele haseł sprzecznych z polską racją stanu, wręcz antypolskich, a mających bardzie bezpośrenie znaczenie (szkodliwe), o czym niedawno pisałem. Przykład: żądanie ograniczenia emigracji zarobkowej (uderzy w Polaków w całej UE), czy ograniczenie budżetu Unii (zmniejszy dopływ pieniędzy do naszego kraju).

18:36, krasnov
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 maja 2009

" Prezydent Lech Kaczyński jutro o godzinie 10.00 wygłosi w Sejmie orędzie. Będzie to pierwsze sejmowe orędzie prezydenta RP. - Wystąpienie będzie przede wszystkim o sprawach gospodarczych - mówi szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki. (gazeta.pl)

 

No tak. Mówmy wprost, Pan Prezydent będzie pouczać o ekonomii, czyli o sprawach na których w ogóle się nie zna i nie rozumie. I co do których nie ma nawet doradców. Może poza żoną.

20:40, krasnov
Link Dodaj komentarz »

Co nowego w Radomiu? Nadal nie ma cudu... Jak i w reszcie kraju.

 

" Cudu nie ma. Większość sadzonek dębów papieskich znów zmarniała. W parku Południe między osłonkami z palików sterczą tylko uschnięte kikuty. Dęby ku czci Jana Pawła II sadzi się na Południu od 2005 roku. Zwykle z pompą i zapewnieniami, że będą pielęgnowane. A skutek? Część się nie przyjmuje, usycha, inne niszczą wandale. W tym roku magistrat powiedział: dość. Będzie inaczej. (...) Zakład Usług Komunalnych znalazł gospodarstwo szkółkarskie Grąbczewscy pod Warszawą i za ponad 10 tys. zł kupił 27 dębów czerwonych alejowych. Teraz większość z nich to suche kikuty. (gazeta.pl)

 

Tak, papieskie dęby miały symbolizować wiarę Polaków. To się faktycznie udało: ta wiara Polaków jest słaba, nędzna i nie wytrzymuje bez ciągłego dolewania. Pokazał to dobitnie los okrzyczanego "pokolenia JP2", które okazało się fikcją.

14:58, krasnov
Link Dodaj komentarz »

" Tysiące dzieci było bitych. Molestowanie seksualne i gwałty to był ich chleb powszedni. Jak i życie w ciągłym lęku. To wyniki szokującego raportu dotyczącego przemocy, jakiej dopuszczali się księża i zakonnice wobec swoich podopiecznych - w placówkach prowadzonych przez irlandzki Kościół katolicki. Watykan nie skomentował raportu.

Raport opracowano po 9 latach badań. Został stworzony przez rządową Komisję ds. Przemocy, która oparła go na świadectwach 2,5 tys. byłych uczniów i byłych pracowników szkół, sierocińców, zakładów poprawczych i szpitali. Dokument opisuje dziecięcą gehennę od lat 30. XX w. aż do zamknięcia ostatniej instytucji tego rodzaju w latach 90. (...) (tvn24.pl)

 

Ot i cała chrześcijańska dobroć, chciałoby się powiedzieć. Nie, nie jest to jakiś wyjątkowy przypadek, tak właśnie wyglądał i działał Kościół przez wieki. Ten w Irlandii po prostu dużo później wszedł w XX wiek.

 

" Ustalenia komisji nie zostaną jednak wykorzystane w śledztwach kryminalnych, m.in. dlatego, że Kongregacja Braci w Chrystusie pozwała komisję, domagając się utajnienia tożsamości wszystkich swych członków, żyjących i zmarłych. W raporcie nie pojawiają się żadne nazwiska sprawców ani ofiar.

 

A ja się zastanawiam, czy w Irlandii w XXI wieku nadal Kościół jest ponad prawem? Dlaczego chroni się sprawców najcięższych przestępstw, tylko dlatego, że są duchownymi? Nasz kraj jest krytykowany za klerykalizację, ale nawet u nas chyba byłoby to nie do pomyślenia.

Jak mogło w ogóle dojść do czegoś takiego, jak to pozostało w ukryciu? Proste. Przypomnijmy, że jeszcze Karol Wojtyła, będąc papieżem, wydał poufne zalecenie, aby sprawy pedofilii i molestowania w Kościele tuszować i ukrywać - co wydało się po latach, kiedy afery z molestowaniem zaczęły wybuchać w USA.

Nie przybrało to wprawdzie tam aż takich zwyrodniałych form jak w Irlandii, ale biskupi przez dekady ukrywali wszystkie przypadki pedofilii, zastraszali lub przekupywali poszkodowanych, przenosili molestantów do innych parafii, pozwalając im nadal pracować z dziećmi. (!) Po latach się rypło, ze 156 biskupów w USA aż 148 było oskarżanych o akceptowanie i ukrywanie przestępstw seksualnych. (!) Przeciw biskupowi Bostonu wytoczono ustawy antymafijne, uchwalone swego czasu jeszcze bodaj na Ala Capone. Co dalej?

Jan Paweł II nagrodził biskupa Bostonu za "osiągnięcia" na wysokie stanowisko w Watykanie, żeby go uchronić przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości. Zabronił podejmowania zdecydowanych kroków przeciw molestującym księżom i nakazał ich traktować łagodnie i "dawać drugą szansę" (na molestowanie chyba?). Kiedy nie szło już dłużej udawać, że się nie wie i sprawy nie ma, długo i kwieciście ubolewał nad uszczerbkiem na wizerunku Kościoła. Dla pokrzywdzonych dzieci nie znalazł słowa przepraszam. Z organizacjami pokrzywdzonych nie znalazł czasu się spotkać podczas podróży do USA.

Ciekawie byłoby się dowiedzieć, czy o przestępstwach duchownych w Irlandii też wiedział i nakazał ukrywać. Uważam, że tak, że nie mógł nie wiedzieć.

 

13:55, krasnov
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 maja 2009

Jeszcze z cyklu "ale jestem na czasie" albo "refleks szachisty". Albo "komentarz komiwojażera".

 

" Marsz Tolerancji, Marsz Normalności, Marsz Tradycji i Kultury - tak nazywają się trzy legalne manifestacje, które w sobotnie popołudnie pojawią się w centrum Krakowa. (...)

Tegoroczny Marsz Tolerancji uaktywnił również polityków. W czwartek wieczorem do mediów trafiło oświadczenie podpisane przez 22 senatorów PiS i byłego krakowskiego radnego, Pawła Klimowicza z PO. Senatorowie apelują, by prezydent Jacek Majchrowski nie pozwolił na organizację imprez "promujących demoralizujące zachowania". Powód? Konstytucyjne zapisy o ochronie rodziny, zamieszki po wcześniejszych marszach i nieobyczajne zachowania jego uczestników.

Adam Młot, pełnomocnik prezydenta ds. bezpieczeństwa, uważa argumenty senatorów za bezzasadne. - Trudno winić ofiarę za to, że została zaatakowana. Rodzina nie jest zagrożona, a konstytucja zapewnia wolność zgromadzeń - przypomina. - Nie zauważyłem gorszących zachowań uczestników Marszu Tolerancji, nie zapadł w tej sprawie skazujący wyrok sądu, więc w mojej ocenie to literatura. Poza tym senatorowie wymagają od miasta, by zakazało manifestacji. Możemy to zrobić tylko łamiąc prawo - podkreśla Młot. (gazeta.pl)

 

No właśnie. Czy aby w kodeksie karnym nie ma paragrafu na podżeganie do przestępstwa? Bo apel prawicowych polityków tym właśnie jest: jawnym podżeganiem do przestępstwa. Ze strony parlamentarzystów! Czy, że tak powiem, jest na pokładzie tego kraju jakiś prokurator? Czy nie ma obowiązku wszcząć postępowania z urzędu?

03:01, krasnov
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2