Złośliwie o głupkach. Zwłaszcza w w potylice. Pardon, w polityce.
RSS
czwartek, 30 kwietnia 2009

Obraz wart tysišca słów. "Odkrywcom" polskiej historii z IPN i UJ dedykuję.

Brawa dla niezłomnych historyków - naukawców z UJ i IPN!

22:03, krasnov
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 kwietnia 2009

" W 2007 roku na polskich drogach zgięło ponad 5,5 tys. osób. Cel jaki rząd postawił sobie na rok 2012 to spadek tej liczby do 3000. Stworzenie Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym jest krokiem w tym kierunku. W latach 2001-2007 liczba ofiar w Polsce nigdy nie spadła poniżej 5000. Według danych Komisji Europejskiej uruchomienie automatycznego systemów nadzoru spowodowało spadek liczby ofiar w krajach dawnej "piętnastki" o 11 tysięcy. W samej Francji spadek wyniósł 40 procent.

Ustawa przewiduje stworzenie Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, które ma funkcjonować w strukturach Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego - mówi Alvin Gajadhur, rzecznik GITD.

 

Chwalebne, że i w Polsce ma się pojawić bat na piratów drogowych (niezależnie od tego, że ustawa ta wywoływała pewne kontrowersje). Ale:

 

" Prezydent Lech Kaczyński skierował do Trybunału Konstytucyjnego nowelizację ustawy o ruchu drogowym - dowiedzieli się dziennikarze TOK FM i portalu Gazeta.pl. Na razie nie jest znana argumentacja prezydenta.

 

Też się zastanawiam, czemu prezydentowi nie odpowiada ta ustawa. Wydawałoby się, że rygorystyczna ustawa wpisuje się świetnie w program jego partii i jej tendencje zaostrzania i kontroli.

 

" Po uruchomieniu centrum karani za prędkość mają być również posłowie, senatorowie, sędziowie i inni chronieni immunitetem, bo nie chroni on przed karami administracyjnymi.

 

A może to jest jakieś wyjaśnienie?

Cytaty: gazeta.pl

21:17, krasnov
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 kwietnia 2009

" - Nie wiem, nie wolno mi ujawnić, ile mierzy prezydent, jestem objęta tajemnicą państwową. Poważnie mówię - przekonywała wczoraj Elżbieta Jakubiak w Radiu ZET.

 

No, ale się ubawiłem. Wzrost Pana Prezydenta okazuje się ściśle tajny. Ale kawałek dalej mamy:

 

" - Prezydent wcale nie jest gruby, tylko ma okrągłą głowę - tak Elżbieta Jakubiak, była szefowa gabinetu Lecha Kaczynskiego, broniła w Radiu Zet wizerunku prezydenta.

 

O, czyli postura nie jest już tajemnicą państwową? Straszne, przecież teraz agenci obcego wywiadu dowiedzą się, jak prezydent Kacyński wygląda! Ale, ale:

 

" Okazuje się, że państwową tajemnicę ujawnia na swoim blogu Kazimierz Marcinkiewicz. Według byłego premiera Lech Kaczyński ma 168 cm i jest o jeden centymetr wyższy od swojego brata bliźniaka.

 

Cóż, ten pan to już nie wie, jakimi bzdurami się promować w mediach. Ale, może powinien pójść pod sąd za ujawnienie tajemnicy państwowej? Pani Jakubiak powinna zawiadomić prokuraturę, skoro wg niej jest to tajemnica państwowa.

(za tvn24.pl)

12:05, krasnov
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 kwietnia 2009

Tak, znowu mam refleks szachisty, ale nie sposób tego nie wrzucić.

23:41, krasnov
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 kwietnia 2009

O tragicznym pożarze w Kamieniu Pomorskim już wszyscy na pewno słyszeli. Jak zwykle przy ludzkiej tragedii kręcą się sępy, hieny i rosną polskie absurdy:

 

" Rząd nie poinformował prezydenta o tragedii w Kamieniu Pomorskim. Zdaniem Lecha Kaczyńskiego to błąd, który należy "rozliczyć". (...)

- Po żałobie narodowej, po świętach przystąpimy do tego, żeby tu pewne sprawy rozliczyć - także związane z tempem informowania organów państwa o tego rodzaju zdarzeniach. To wydarzenie pokazuje, że trzeba się zastanowić nad sposobem funkcjonowania naszego państwa - stwierdził Lech Kaczyński.

 

Jakaż to znowu bidula. Odpowiedź Pawła Grasia, że "było sobie włączyć telewizor" jest i tak zbyt uprzejma. Odpowiedź, że nie jest to zadaniem rządu, który zajmuje się czym innym - byłaby nazbyt oczywista. Bo w takim razie po co budżet państwa (czyli my!) utrzymuje kilkuset darmozjadów w prezydenckiej kancelarii, z których każdy mógł to zrobić i powinien, jeśli prezydent nie posiada telewizora. Ja bym chętniej odpowiedział: a w ogóle to po co? Prezio wali farmazony i stroi fochy, koniec. Chciałby zamienić rząd w swoją prywatną agencję prasową, żeby pokazać, jaki jest ważny?

Nie koniec to kwiatków:

 

" Pierwszy na miejscu pożaru pojawił się premier, który samolotem przyleciał z Gdańska - gdzie spędzał święta - do Goleniowa, a następnie do Kamienia. Przebywający w prezydenckiej willi w odległej o 80 kilometrów od Gdańska Juracie Lech Kaczyński przyjechał samochodem kilka godzin później.

 

Acha, czyli o to chodzi. Prezio obraził się, bo był drugi na mecie, jakby to był jakiś wyścig zasmarkanych chłystków. Podkreślam liczbę mnogą. Po kiego grzyba te zasmarkane chłystki tam lyzą? Co, przydadzą się na coś? Żeby chociaż kiwnęli palcem i pomogli wynosić gruz. Ale nie, staną pod reflektorami, będą się mądrzyć i przeszkadzać ludziom w pracy. Ja bym ich tamtąd bezpardonowo wykopał, te cholerne hieny, które wykorzystają każde ludzkie nieszczęście, byle się pokazać przed kamerą. Plugastwo. Ale mamy jeszcze pokazówkę, jakieś to mądrości płyną z ust prezia:

 

" O jak najszybsze wyjaśnienie sprawy zaapelował Lech Kaczyński. - Z tego co wiem pierwsze jednostki były na miejscu bardzo szybko. Co się działo później? To musi być przedmiot bardzo szczegółowego śledztwa. Jeżeli budynek staje w takim tempie w ogniu, to jeśli ktoś nie rozlał benzyny po całym budynku i jej celowo nie podpalił, a nie ma teraz takiej hipotezy, to musiała być jakaś zasadnicza wada w budowie - stwierdził.

 

No i znalazł się ekspert od wszystkiego. Od pożarnictwa też. Czemu każdy ćwok, jak tylko wskoczy w buty polityka, z marszu uważa, że zna się na wszystkim? I że bez jego apeli to świat się zatrzyma? Zdziwię Pana, Panie Prezydencie: policja i straż pożarna doskonale wiedzą co i jak mają robić bez Pańskiego wymądrzania się. Powiem więcej: lepiej będzie im się pracować bez głupawych i bezcelowych rad ze strony kompletnego ignoranta. Jeśli musi Pan odgrywać rolę mądrali i mówić ludziom, co mają robić, to niech Pan przypomina Kubusiowi, żeby umył rączki po kupie. Albo żonie, żeby nie zapomniała wyłączyć żelazka, jeśli Panu nie przyrżnie w łeb za głupie uwagi.

Tyczy się to zresztą nie tylko prezydenta, ale praktycznie wszystkich polityków, tyle że akurat Lech Kaczyński wydurnia się szczególnie efektownie, nie potrafiąc nawet sformułować jasnego i spójnego zdania.

Cytaty: tvn24.pl, tvn24.pl

20:19, krasnov
Link Dodaj komentarz »