Złośliwie o głupkach. Zwłaszcza w w potylice. Pardon, w polityce.
RSS
wtorek, 30 marca 2010

" Przy wszystkich wadach tej prezydentury najlepszym prezydentem był i jest prezydent Kaczyński - ocenił Ludwik Dorn w rozmowie z Wirtualną Polską. - Wielkim obszarem godnym uznania jest polityka historyczna i polityka orderów i odznaczeń. (gazeta.pl)

 

O tak, tego właśnie nasz kraj potrzebuje w tej chwili najbardziej. Polityki orderów i odznaczeń.

08:34, krasnov
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 29 marca 2010

" Co ksiądz z małej wsi jest winien temu, co wydarzyło się w Irlandii?- pyta metropolita lubelski i zaprasza do wspólnej modlitwy w roku poświęconym kapłaństwu. Tutaj niejednokrotnie nasi księża przeżywają bolesne sytuacje, gdy ponoszą psychologiczne konsekwencje dramatów, na które nie mieli wpływu - mówił metropolita w swojej cotygodniowej audycji radiowej. (gazeta.pl)

 

Typowa polemika  z wymyślonym i nieistniejącym problemem. Ksiądz z małej wsi jest niewinny (jeśli sam nie molestował). I nie słyszałem, żeby ktoś się czepiał księdza, który dobrze pełni swoją posługę. Nawet ja, zdecydowany klerożerca, nie powiem takiemu złego słowa, a jeszcze pochwalę.

Winny jest natomiast biskup, który pedofila ochraniał, popierał i awansował, umożliwiając mu krzywdzenie kolejnych ofiar. Winni jesteście wy, hierarchowie w limuzynach! Winny jest papież, który wprowadzał i podtrzymywał politykę ochraniania pedofilów i kneblowania ust ofiarom; a potem kreowany jest na świętego. Winni są papieże: "głowy" Kościoła!

 

I jeszcze zaadresuję inny argument. Któryś z wymądrzających się hierarchów (zgubiłem linka) powiedział niedawno, że w publicznych szkołach to "jest jeszcze więcej molestowania i nikt nie robi tyle hałasu". Nieprawda, że nie robi hałasu, bo każdy taki przykład jest nagłaśniany. Wątpię, czy więcej. A przede wszystkim: kiedy w szkole wychowawca molestuje uczniów, to typowy dyrektor nie zastrasza uczniów, żeby milczeli, nie ukrywa sprawy, tylko powiadamia policję i prokuraturę. Czego nie da się powiedzieć o typowym ojcu przełożonym. Typowy kurator oświaty nie ucisza świadków i nie przenosi molestanta na nowe "tereny łowieckie", tylko powiadamia prokuraturę. Czego nie można powiedzieć o typowym biskupie. Kiedy typowy minister edukacji ma regularne sygnały o masowych molestowaniach w podległych placówkach, to to nie awansuje winnych na wyższe stanowiska, tylko przedsiębierze energiczne działania, lub podaje się do dymisji, jeśli nie umie sobie poradzić. Czego nie sposób powiedzieć o typowym papieżu, choćby nie wiem jak hołubionym.

23:33, krasnov
Link Dodaj komentarz »
sobota, 27 marca 2010

" Na czołówkach włoskich gazet znalazły się obszerne publikacje na temat ujawnionej przez "New York Times" sprawy amerykańskiego księdza Lawrence'a Murphy'ego, który wykorzystywał seksualnie głuchonieme dzieci w ośrodku w stanie Wisconsin. Nowojorski dziennik zarzucił obecnemu papieżowi oraz watykańskiemu sekretarzowi stanu kardynałowi Tarcisio Bertone, że jako kierujący Kongregacją Nauki Wiary w latach 90. wiedzieli o tym skandalu, ale nie doprowadzili do ukarania jego sprawcy. (gazeta.pl)

 

No i padają wieczne i nieśmiertelne wymówki, że Ratzinger nie wiedział, że nie miał pojęcia. Bzdury, do niego, z racji pełnionej wcześniej funkcji, trafiały wszystkie takie sygnały. Ciekawe, że informował o większych skandalach swojego przełożonego Jana Pawła II? Dziwne gdyby nie. Pytanie: jakie otrzymywał instrukcje, skoro nie podejmował żadnych działań przeciwko notorycznym pedofilom, a wręcz ich chronił? Nie tylko ja mam wątpliwości:

 

" Jednocześnie Zizola zastanawia się, czy jeszcze jako kardynał Joseph Ratzinger stojąc w obliczu przypadków pedofilii w Kościele działał bez wiedzy Jana Pawła II, czy też miał od niego wolną rękę.
"Czy jak to jest w zwyczaju, jak to bywa w przypadkach najpoważniejszych, prefekt Kongregacji Nauki Wiary poszedł, by zreferować to papieżowi w czasie jednej z cotygodniowych audiencji i otrzymał od niego carte blanche na to, by kontynuował swe działania? Ta hipoteza jest bardziej prawdopodobna, ale jej konsekwencje nie mogłyby nie odbić się na odpowiedzialności Wojtyły w wigilię jego beatyfikacji" - pisze Zizola.
(tamże)


" "I to mimo że to ten papież był nieubłagany wobec biskupów amerykańskich i księży-pedofilów oraz systemowego tuszowania sprawy" - zaznacza watykanista w "La Repubblica". (tamże)

 

Akurat z tą nieubłaganością to guzik prawda. Najpierw przez dziesięciolecia Wojtyła popierał tuszowanie skandali, kiedy mleko się w USA rozlało, chronił najciężej winnych, awansując ich na wysokie stanowiska w Watykanie, blokował też bardziej energiczne działania episkopatu Stanów Zjednoczonych.

 

" "A ponowna próba wciągnięcia samego Josepha Razingera w tę smutną i wstydliwą historię dla katolików całego świata wydaje się zbyt chóralna i nachalna, by nie dopatrzyć się w tym klimatu otwartej niechęci do obecnego papieża" - pisze "Corriere della Sera" (...) (tamże)

 

Jasne, cały świat jest winien i nas nie lubi. My tylko chroniliśmy dobre imię Kościoła. A że kosztem gwałconych dzieci, to co z tego?

 

" (...) przypominając, że to on właśnie wystosował niedawno ostry list do wiernych w Irlandii. (tamże)

 

A to już jest komiczne. Ostry list do wiernych? Wierni byli ofiarami, ostry list to powinien być wystosowany do kleru w Irlandii. Jak zwykle, wszystko im się miesza. Może od nadmiaru chuci.

 

 

 

10:50, krasnov
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 marca 2010

" Kościół katolicki wyraża sprzeciw wobec metody in vitro i opowiada się za całkowitym zakazem jej stosowania - głosi oświadczenie Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski (KEP) ds. Bioetycznych, wydane w porozumieniu z Prezydium KEP. W oparciu o zasady wiary, w ocenie ekspertów Episkopatu w trakcie procedur zapłodnienia pozaustrojowego dochodzi do naruszenia godności człowieka. (gazeta.pl)

 

Kto głupi, ten mądrze nie powie. Jakoś wytłumaczenie, dlaczego zapłodnienie w jednym miejscu narusza godność, a w innym nie?

Jeszcze niecałe sto lat temu bezbożne i moralnie naganne były wg Kościoła i "zasad wiary" przeszczepy narządów oraz stosowanie antybiotyków. Spoza medycyny, to wymysłem diabła były: demokracja, wolne media i prawa człowieka. 

Gdyby słuchano "nauk" Watykanu, to byśmy do dziś tkwili w późnym średniowieczu, mieli feudalizm i byli karani za niepójście na mszę (tak robiono w watykańskim Państwie Kościelnym, zanim je zlikwidowano).

03:02, krasnov
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 marca 2010

Szkoda, że wcześniej nie znalazłem…

 

Komisja hazardowa

08:05, krasnov
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 marca 2010

" Czy spotkania Bronisława Komorowskiego i Radosława Sikorskiego są elementem kampanii wyborczej - pyta szefowa klubu PiS Grażyna Gęsicka w piśmie do Państwowej Komisji Wyborczej. Jej zdaniem, wystąpienia obu polityków PO "mogą mieć charakter wyborczy".

 

Jasne, a Lech Kaczyński nagle zaczął jeździć po kraju z "gospodarskimi wizytami" całkiem przypadkowo akurat teraz i całkiem bez związku z kampanią wyborczą.

 

" Posłanka (Gęsicka) zastanawia się też czy koszty działań Komorowskiego i Sikorskiego powinny być ewidencjonowane jako koszty kampanii wyborczej w rozumieniu art. 84 ust. 1 Ustawy o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. (tvn24.pl)

 

A jak będzie z ewidencjonowaniem kosztów prezydenckich wojaży? Przypomnijmy, co pisałem na jesieni: kancelaria Prezydenta całkiem przypadkowo domagała się na ten rok 8 milionów złotych ekstra do budżetu, na podróże (no przecież, że kampanijne) właśnie oraz 17 milionów na zakupy (czego?), oraz 23% więcej na BBN (które - jak wiadomo - jest przechowalnią wyrzuconych wiernych giermków i zapleczem sztabu wyborczego).

Jakoś wówczas pos. Gęsicka nie zainteresowała się motywami prezydenta. Cynizm i obłuda tych ludzi bije wszelkie rekordy.

 

 

 

12:21, krasnov
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 marca 2010

Po kongresie PiS:

" Teraz, gdy jesteśmy w Europie inaczej trzeba postrzegać ubóstwo i biedę. Ubogi to nie ten, który nie ma co jeść i w co się ubrać, ale ten, który ma problem np. z wykształceniem dzieci - tej prawdy raczej się nie eksponuje w wykonaniu naszych rywali z PO - stwierdził po przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego europoseł Tadeusz Cymański. (gazeta.pl)

 

Miło, że poseł PiS podnosi ten problem, bo edukacja i nauka w naszym kraju leży i kwiczy. Jest tragicznie. I warto przypomnieć, że kiedy PiS rządził w czasach prosperity i wyjątkowego wzrostu gospodarczego, to zamiast nadwyżkowe pieniądze zainwestować w rozwój nauki i edukacji, wolał je przepieprzyć na becikowe, dotowanie świątyń i podobne bzdety.

Kiedy za 30 lat Polska będzie zacofanym potentatem jedynie w produkcji kartofli, na pytanie naszych dzieci, czemu jest tak źle, trzeba będzie odpowiedzieć, że panowie rządzący krajem woleli roztrwonić pieniądze na zasiłki, zamiast zainwestować je w przyszłość następnych pokoleń.

15:40, krasnov
Link Dodaj komentarz »