Złośliwie o głupkach. Zwłaszcza w w potylice. Pardon, w polityce.
RSS
piątek, 11 grudnia 2009

TVP, zwana niewiadomo czemu "publiczną" zanotowała w ostatnim roku 200 mln. złotych strat. Płacze teraz i lamentuje, że potrzebuje pomocy. O ironio, rządzą nią w tej chwili ci sami ludzie, którzy ją w te tarapaty wpędzili - czyli PiS.

 

" Wczoraj TVP publicznie apelowała o pomoc "Mamy 200 milionów strat" (...) Wg raportu Najwyższej Izby Kontroli, w TVP za czasów rządzącej tam koalicji PiS - LPR - Samoobrona (od stycznia 2007 r. do sierpnia 2009 r.) nieprawidłowo wydano prawie 150 mln zł. Pieniądze te poszły na pensje doradców, odprawy, procesy z mediami, nagrody dla prezesów. Np. od 2007 r. zarząd telewizji miał w sumie aż 20 doradców. Pensja każdego wynosiła od 5 do 20 tys. zł plus premia. Łącznie doradcy kosztowali spółkę 7,3 mln zł. Wg raportu skontrolowany okres to najgorszy czas w dziejach spółki. W czerwcu na koncie TVP było minus 84 mln zł. (gazeta.pl)

 

Tak oto rządzą narodowi "specjaliści". Pomyślcie, że to samo zrobili z naszym krajem. Pomyślcie, że to przecież NASZE pieniądze. Pomyślcie, że aż przebierają nogami, żeby te swoje "eksperckie" rządy wprowadzić znów.

 

Inną ironią losu jest to, że niedawno hucznie świętowano 20 lat "Wiadomości TVP" w wolnej Polsce. 20 lat temu zmanipulowany, komunistyczny "Dziennik TV" ustąpił rzetelnemu programowi. Pełna niezależność nie trwała długo. Ale ironią jest to, że właśnie w 20 rocznicę wyzwolenia mediów do rządzenia telewizją dorwali się ludzie, którzy zrobili z niej tak samo obrzydliwą propagandową tubę, jaką była w PRL. W 20 rocznicę pogrzebali kompletnie resztki wiarygodności tego programu.

Próbowałem ostatnio obejrzeć "Wiadomości", nie da się. Obrzydliwa, tandetna, nachalna propaganda jednej partii. Tylko technicznie jest lepiej, ale mentalność znów starego "DTV".

 

00:36, krasnov
Link Komentarze (2) »
czwartek, 10 grudnia 2009

" - Patrząc na przykład Romana Polańskiego, wydaje mi się, że niewykluczone, iż Francuzi chroniliby mnie lepiej - oświadczył w RMF FM Jan Rokita. Polityk sugerował w ten sposób, że nie może liczyć ze strony polskiego rządu na "ochronę przed niemiecką prokuraturą", która - jak dowiedziała się w środę TVN24 - upomina Rokitę za niezapłacenie grzywny. Kara w wysokości 3 tysięcy euro została nałożona na Rokitę za słynny incydent na lotnisku w Monachium.

Jan Rokita nie krył zdziwienia, że niemiecka prokuratura czeka na jego wyjaśnienia, dlaczego wciąż nie zapłacił 3 tysięcy euro grzywny za lutowy incydent na lotnisku. (tvn24.pl)

 

No nadziwić się nie może, uciśniony biedaczyna i słusznie. Domagać się zapłacenia zasądzonej grzywny? Od niego? NIEGO? Samego, wielkiego Rokity? Jakże to? Od PRAWICOWEGO posła i polityka? Przecież prawyca to ponad prawem jest (ludzkim, bo uznaje tylko boskie, o ile to akurat wygodne, oczywiście). Chcą imć nietykalnego (i niedotykalnego, jakżeż ta bezczelna stjuardesina ośmieliła się go DOTKNĄĆ!), pociągnąć do odpowiedzialności? Dla prawicowego posła i polityka nie istnieje coś takiego jak "odpowiedzialność"!

Może rzeczywiście niech szuka sobie azylu. Jak najdalej. Niech robi swoje błazenady gdzie indziej.

18:19, krasnov
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 grudnia 2009

" Kto daje szybko, ten daje podwójnie - tak Radosław Sikorski komentuje polską odpowiedź na wezwanie o wysłanie dodatkowych żołnierzy do Afganistanu. Jak w rozmowie z TVN24 opowiadał szef dyplomacji, za szybką decyzję w Brukseli zbieraliśmy pochwały. (tvn24.pl)

 

Jak dla mnie: żadna to chwała, dać dupy dwa razy i gorliwie. I za darmo. Bo tylko z tym kojarzy mi się "dawanie" pana Sikorskiego.

21:49, krasnov
Link Dodaj komentarz »